Jeśli przez Twoją działkę przebiega linia energetyczna, gazociąg lub wodociąg, masz prawo domagać się od przedsiębiorstwa przesyłowego wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości. Roszczenia z tytułu tzw. służebności przesyłu to jedna z najczęściej pomijanych kwestii związanych z obrotem nieruchomościami. Tymczasem w praktyce uzasadnione roszczenia właściciela nieruchomości mogą w zależności od rodzaju infrastruktury, powierzchni zajętego pasa gruntu i lokalizacji działki wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych. Czy wiesz, ile pieniędzy leży dziś „zakopane” pod Twoją działką razem z cudzym gazociągiem?

Linia energetyczna na działce a służebność przesyłu

Służebność przesyłu to tak zwane ograniczone prawo rzeczowe, które zostało wprowadzone do Kodeksu cywilnego w 2008 roku. Uregulowanie pozwala przedsiębiorcy przesyłowemu, czyli np. spółce energetycznej, gazowniczej lub wodociągowej, korzystać z cudzej nieruchomości w zakresie niezbędnym do eksploatacji urządzeń przesyłowych.

Kluczowe jest tu rozróżnienie: sama linia energetyczna na działce, gazociąg czy wodociąg zwykle stanowią własność przedsiębiorstwa przesyłowego, a nie właściciela gruntu, nawet jeśli fizycznie znajdują się pod jego ziemią lub nad nią. Nie oznacza to jednak, że właściciel działki traci prawo do wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości przez inny podmiot.

Fakt, że przedsiębiorstwo przesyłowe trwale korzysta z cudzego gruntu bez przenoszenia jego własności, może stanowić podstawę do skierowania odpowiednich roszczeń. W praktyce biznesowej posiadanie działki z niezidentyfikowaną infrastrukturą przesyłową może więc oznaczać nie tylko ograniczenia inwestycyjne, lecz także możliwość dochodzenia określonych należności.

Dotyczy to między innymi sytuacji, w których przez nieruchomość przebiega linia energetyczna, znajduje się gazociąg albo wodociąg . Każdy przypadek wymaga jednak analizy dokumentów i ustalenia podstawy prawnej korzystania z gruntu.

Linia energetyczna na działce - kto może dochodzić roszczeń i od kogo?

Roszczenia przysługują aktualnemu właścicielowi nieruchomości, na której znajduje się infrastruktura przesyłowa. Stroną zobowiązaną jest przedsiębiorca przesyłowy, a więc podmiot będący właścicielem urządzeń lub planujący ich budowę. 

W przypadku gdy przez nieruchomość przebiega linia energetyczna na działce, ważne jest ustalenie, kto faktycznie jest właścicielem sieci. Część instalacji istnieje od kilkudziesięciu lat i wiele z nich zmieniało operatorów w wyniku fuzji, przejęć czy restrukturyzacji grup energetycznych. 

Przykładowo: firma X kupuje działkę rolną pod magazyn logistyczny i dopiero na etapie przygotowywania projektu budowlanego odkrywa, że przez środek terenu biegnie podziemny gazociąg, zainstalowany w latach 80. przez przedsiębiorstwo państwowe, którego następcą prawnym jest dziś inna spółka dystrybucyjna. 

Ustalenie właściwego adresata roszczenia wymaga analizy ksiąg wieczystych, ewidencji gruntów oraz historii przekształceń własnościowych operatora. Bez tego kroku trudno w ogóle rozpocząć negocjacje z przedsiębiorstwem przesyłowym, nie mówiąc już o postępowaniu sądowym.

Linia energetyczna na działce na tle błękitnego, bezchmurnego nieba

Jak krok po kroku dochodzić roszczeń - ugoda, negocjacje czy sąd?

Proces zwykle zaczyna się od ustalenia właściciela urządzeń oraz sprawdzenia księgi wieczystej i ewidencji gruntów pod kątem wpisanych służebności. W przypadku gdy przez nieruchomość przebiega linia energetyczna na działce, warto również zebrać dokumentację dotyczącą jej lokalizacji, przebiegu oraz powierzchni gruntu, na którą wpływa obecność infrastruktury.

Następnie warto uzyskać wstępną wycenę wartości utraconej możliwości korzystania z gruntu. Krok ten pozwala ocenić, czy dochodzenie roszczeń będzie dla właściciela opłacalne. Właściciel powinien przy tym pamiętać, że warunki przedstawione przez przedsiębiorcę przesyłowego w toku negocjacji mogą różnić się od wysokości należności, której będzie dochodził na podstawie własnej analizy.

Właściciel nieruchomości nie ma obowiązku przyjęcia takiej propozycji i może przedstawić kontrpropozycję opartą na własnej wycenie lub wcześniejszych orzeczeniach dotyczących podobnych nieruchomości w okolicy.

Masz linie energetyczne na swojej działce?

Jeśli masz linie  energetyczną na działce, gazociąg lub wodociąg należący do zewnętrznego przedsiębiorstwa przesyłowego, pierwszym krokiem powinno być zgromadzenie odpowiednich dokumentów oraz ustalenie aktualnego właściciela infrastruktury.

Kolejny krok to pozyskanie niezależnej wyceny wartości ewentualnych roszczeń związanych ze służebnością przesyłu. Analiza dokumentacji, ocena prawidłowości metodologii wyceny oraz opracowanie odpowiedniej strategii dochodzenia roszczeń może być zadaniem niełatwym.

Dotyczy to zarówno sytuacji, gdy przez nieruchomość przebiega linia energetyczna na działce, jak i przypadków, w których znajduje się na niej gazociąg czy wodociąg.

Zachęcamy do kontaktu z kancelarią Votum Legal Ryngwelski i Wspólnicy i skorzystania ze wsparcia prawników zajmujących się dochodzeniem roszczeń związanych ze służebnością przesyłu.

Sekcja FAQ 

Czym jest służebność przesyłu?

To ograniczone prawo rzeczowe wprowadzone do Kodeksu cywilnego w 2008 roku, które pozwala przedsiębiorcy przesyłowemu korzystać z cudzej nieruchomości w zakresie niezbędnym do eksploatacji urządzeń takich jak linie energetyczne, gazociągi czy wodociągi.

Czy właściciel gruntu ma prawo do wynagrodzenia, skoro nie jest właścicielem samych urządzeń?

Tak. Linia energetyczna na działce, gazociąg czy wodociąg zwykle stanowią własność przedsiębiorstwa przesyłowego, ale to nie pozbawia właściciela działki prawa do wynagrodzenia. Podstawą roszczenia jest fakt korzystania z jego gruntu, a nie własność samych urządzeń.

Kto jest stroną pozwaną w takiej sprawie?

Stroną pozwaną jest przedsiębiorca przesyłowy będący właścicielem urządzeń lub planujący ich budowę. Ze względu na liczne przekształcenia własnościowe spółek energetycznych i wodociągowych, ustalenie właściwego adresata roszczenia często wymaga analizy ksiąg wieczystych, ewidencji gruntów i historii przekształceń operatora.

Czy zawsze trzeba iść do sądu?

Nie zawsze. Proces zaczyna się od ustalenia właściciela urządzeń i sprawdzenia księgi wieczystej, a następnie wyceny utraconej wartości gruntu jako podstawy do negocjacji. Wiele spraw kończy się ugodą, bez konieczności wchodzenia na drogę sądową. Jeśli negocjacje zawiodą, sprawę rozstrzyga sąd cywilny na podstawie opinii biegłego, co zwykle trwa od kilkunastu miesięcy do kilku lat.

Bezpłatna analiza sprawy

Skontaktuj się z nami przez formularz i sprawdź dostępne rozwiązania. Oferujemy bezpłatną i niezobowiązującą analizę Twojej sprawy. Sprawdź, czy nie przysługują Ci większe możliwości, niż przypuszczasz.

Wybierz lokalizację najbliżej Ciebie